O ruminacji

Nie tak dawno napisałem parę słów o uważności (tu). Zastanowiło mnie jednak, co jest jej przeciwieństwem. Bo przecież nie może chodzić o jakąś prostą nieuwagę, rozproszenie nie mające żadnej przyczyny. Postawiłem sobie pytanie – co robimy gdy jesteśmy nieuważni? Odpowiedź wszyscy doskonale znamy: przeżuwamy swoje myśli. Psychologia ma na to piękne określenie – to ruminacja (od łacińskiego „ruminatio” czyli przeżuwanie właśnie). To stan gdy nieustannie w naszej świadomości pojawiają się obsesyjnie myśli, zwykle negatywne, dotyczące czegoś co, jak nam się wydaje, nie zrobiliśmy („Czy zamknąłem drzwi?”) albo zrobiliśmy ( „Dlaczego się tak głupio zachowałem wobec niej?”). W skrajnej postaci ruminacja obecna jest w tzw. zespole kompulsywno-obsesyjnym, ale każdy z nas jej doświadcza nieustanie na co dzień w mocniejszej lub łagodniejszej postaci. Najprzyjemniejsza – do czasu – jest ruminacja spowodowana zakochaniem, gdy nasze myśli krążą wokół ukochanej osoby jak sępy nad padliną. O wiele mniej przyjemna odmiana ruminacji pojawia się w stanach depresyjnych. W obydwu przypadka jednak sytuacja jest identyczna – podobnie jak rząd ssaków noszących nazwę Ruminantia, czyli Przeżuwacze, do których należą nasze poczciwe krowy, ale też żyrafy czy antylopy, nieustannie przeżuwamy zawartość naszego umysłu. To biologiczne odniesienie może nam nasunąć odpowiedź na pytanie dlaczego nasz umysł funkcjonuje w taki sposób. Przeżuwacz szybko napełnia żołądek treścią pokarmową, by uniknąć zagrożenia ze strony drapieżników, a potem w spokojnym miejscu zawartość żołądka jest zwracana z powrotem do paszczy i z namaszczeniem przeżuwana. Podobnie my szybko konsumujemy treści, które dochodzą do naszej świadomości, ale ich nie przetrawiamy – bo nie jesteśmy uważni w danej chwili! – i zostawiamy je sobie niejako na później. Bez końca oddajemy się wtedy „przemyśleniom” na temat tego, co na się wydarzyło w ciągu dnia, tworzymy niestworzone historie i wariacje na temat sytuacji, w których zawiedliśmy, w których nie zachowaliśmy się tak, jak nam się wydaje, że powinniśmy się zachować. Bez końca pastwimy się nad jakimś zagadnieniem, bez żadnych pozytywnych efektów. Dzięki ruminacyjnemu myśleniu wydaje nam się, że czymś rzeczywistym jest przeszłość i przyszłość, myślenie owo przesłania nam jednak jedyną rzeczywistość jaka istnieje – teraźniejszość. Uważnym mogę być tylko tu i teraz, nigdy tam i niegdyś.

Reklamy