O męsplikacji

To okropne słowo to spolszczenie angielskiego terminu mansplaining. Oznacza ono sytuację, gdy mężczyzna, autorytatywnie i konkluzywnie, objaśnia świat kobiecie. A nawet nie tyle objaśnia, ile przemawia ex cathedra, jako ten, który wie lepiej, bo jest mężczyzną. To on bowiem jest ekspertem, on jedynie umie argumentować i tylko on może kobiecie wyjaśnić, co ona tak naprawdę myśli, tylko on potrafi rozjaśnić zagmatwany wszechświat jej myśli, wprowadzić porządek w jej chaos mentalny. Znamy takich mężczyzn, zawsze „lepiej wiedzących”, zawsze dysponujących „pełnymi informacjami” na dowolny temat, mistrzów czynienia wrażenia, że znają się na wszystkim. Tak naprawdę są jednak tylko mistrzami opinii, naciąganych mniemań i wziętych z sufitu sądów i, co najważniejsze, ani w ząb nie rozumieją kobiet. Rozsądna kobieta wie o tym i spławia męsplikera. Także myślący facet, który ma okazję przysłuchać się tyradzie męsplikera, już po chwili wie, że ów jest kretynem. Niestety jednak istnieją kobiety, i wcale nie jest ich tak mało, które ulegają mentalnemu „urokowi” męsplikerów, spijając z ich ust „objawione” prawdy. Jest to zjawisko analogiczne do tego, że niektórzy mężczyźni ulegają powierzchownemu urokowi cielesności kobiet, dla ładnej buzi i krągłych kształtów wyzbywając się ostatniego grama swego rozsądku. Zastanawiam się, czy nie są w tym bardziej żałośni niż kobiety dające posłuch idiotom. Ale cóż, tak kręci się ten światek, w tym nowym roku i we wszystkich, jakie jeszcze nastąpią. Happy New Year!

Reklamy

2 komentarze do “O męsplikacji

  1. Robert Palusinski

    ze stwierdzeniem ” Jest to zjawisko analogiczne do tego, że niektórzy mężczyźni ulegają powierzchownemu urokowi cielesności kobiet, dla ładnej buzi i krągłych kształtów wyzbywając się ostatniego grama swego rozsądku.” bym się nie zgodził.
    Tu akurat działa najczęściej mechanizm nieświadomej dynamiki polegającej na tym, że istnieją kobiety potrafiące wręcz idealnie wcielić się (introjekcja projekcyjna) w animę mężczyzny. Jeśli on nie ma kontaktu z tą swoją częscią (a najczęściej tak jest) – to przepada w „głębinach”, co tak pięknie ilustrują mity o młodzieńcach uwiedzionych przez wszelkiego rodzaju wodne nimfy, syreny, rusałki, Lorelei …
    „Męsplikacja” działa bardziej na poziomie świadomym i kulturowym (bo da się rozpoznac i zrozumieć).

    Polubienie

    Odpowiedz
  2. Mirosław Piróg Autor wpisu

    Nawiązując do dyskusji na fb – nic nie pisałem o zakochaniu, zatem nie ma mowy o innej dynamice. Ograniczasz męsklipację do ” kulturowo-społecznego wsparcia i atmosfery”, a ja nie. Nie ma zjawisk kulturowo-społecznych bez podłoża archetypowego. Dynamika archetypowa działa w obu przypadkach.

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s