Kiedy wszystko wolno

Iwan Karamazow rzekł: „Jeżeli nie ma Boga, to wszystko jest dozwolone”. To nie takie proste, nie wystarczy bowiem sama tylko nieobecność tego, co Dostojewski wyraził w jedynym dostępnym mu języku religijnym. Aby człowiek mógł czynić wszystko co chce, konieczna jest jeszcze jakaś absolutna ludzka racja pojawiająca się w miejsce tej nieobecności. Dopiero gdy jakaś ludzka racja staje się absolutna, to dopiero wówczas wszystko staje się dozwolone. Wtedy bowiem nie ma do czego się odwołać, człowiek nie ma instancji poza tą racją, która jest absolutna poprzez swe roszczenie, ale zarazem całkowicie doczesna. Wtedy nie ma nic, co by od totalności owej racji chroniło. I to jest sytuacja ludzi współczesnych, którzy nie mają innych racji poza tymi, które pojawiają się w obrębie ich doczesnego świata nietrwałości, takimi jak państwo, religia, ideologia, pieniądz czy przyjemność. Wszystko jest dozwolone dla kogoś dopiero wtedy, gdy taka absolutna ludzka racja zawładnie jego umysłem. Gdyby Dostojewski był buddystą, to włożyłby w usta Karamazowa słowa: „Jeżeli uznasz coś za trwałe, to wtedy wszystko wolno”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s