O wychowaniu

Przychodzimy na ten świat wrzeszcząc i płacząc, jakby przeczuwając, co nas czeka. W dzieciństwie, które jest dziedziną iluzji i pragnień, widzimy swoje przyszłe życie jako cudowną przestrzeń możliwości. Nasz umysł rozwija się, nie pojmując swoich własnych ograniczeń, nasze emocje tworzą świat przeżyć, który kusi praktycznie nieskończonymi możliwościami. Jednak szybko nadchodzi kres owych możliwości, gdyż co najmniej dziewięćdziesiąt procent rodziców to sztywni idioci, zajmujący się z godnym lepszej sprawy samozaparciem czynieniem ze swoich dzieci takich samych jak oni idiotów, nazywając to w dodatku podniośle wychowaniem. Nic dziwnego, że dzieci płaczą, gdyż w owym wychowaniu główną rolę odgrywa przemoc, psychiczna i fizyczna. Trzeba bowiem złamać wolę istnienia dziecka, trzeba złamać jego chęć do życia, zgnoić go, by było bardziej posłuszne niż każdy pies. Alice Miller pisze: „Gdy bije się dorosłych, nazywamy to torturą, ale bicie dzieci nazywamy wychowaniem”. To że dorosły osobnik homo sapiens, przewyższający wagowo swego potomka dajmy na to 5-8 razy, uważa, iż czymś naturalnym jest uderzenie swego dziecka, by go uspokoić lub sprawić, by się zachowywało w określony sposób, jest przez owych wychowawców postrzegane jako norma. Jednak to, co większość ludzkości uważa za normę, jest patologią, jedną z najgłębszych w dziejach ludzkości. Efektem jest wytworzenie produktu człekopodobnego, utworzonego na obraz i podobieństwo patologicznych rodziców, który, gdy tylko dorośnie, z równą zawziętością będzie wychowywał swoje potomstwo. Ci bardzo nieliczni, którzy oparli się mocom wychowania, albo w ten czy inny sposób się spod nich wyzwolili, są szczęśliwcami, rozwijającymi się poza kanałami rzeczywistości, w które mieli być wpuszczeni. Jakie są bowiem efekty wychowania? Zamiast umysłów płonących ogniem pożądania prawdy otrzymujemy ideologiczno-neurotyczny mentalny żużel; zamiast ludzi zdolnych do miłości otrzymujemy zdefektowane emocjonalnie mechaniczne lalki; zamiast istot zdolnych do życia i cieszenia się z niego wychowanie daje nam smutne i ponure egzemplarze robotów wykonujących bezsensowną pracę, zadowolonych z tych paru groszy pozwalających przeżyć kolejny miesiąc. Zamiast wychowywać swoje dziecko możesz je kochać rodzicu – ale czy jesteś do tego zdolny, skoro sam zostałeś wychowany?

2 komentarze do “O wychowaniu

  1. Robert

    Niestety, świadome mądre empatyczne i dające prawo do istnienia wychowanie gdzie obustronny SZACUNEK jest istotną wartością to niewykonalna sprawa dla 90% społeczeństwa i to raczej nigdy się nie zmieni, wiara w znacząca zmianę była by utopią. Wydaje mi się, że to głównie męska część społeczeństwa musiała by się wspiąć na wyższy szczebel rozwoju męskiej świadomości, ale do tego potrzeba pokory przyznania się do swoich frustracji, lęków i egoistycznych słabości które ciągle wydają się być mocami. Łatwiej jest obejrzeć mecz i napić się piwa, frustrację i lęk załatwi się powszechnym dostępem do broni palnej, nienawiść i pogardę można rozładować agresją na forum internetowym lub za kierownicą. Rozwój nie jest atrakcyjny bo wymaga odwagi wewnętrznej, wysiłku i uruchomienia inteligencji, a nasze Państwo zamiast rzetelnej edukacji wspierającej w tym kierunku wmawia nam jakąś idiotyczną dumę, że to niby teraz wstajemy z kolan….
    Trzeba jednak przyznać, że sytuacja w stosunku do dzieci na przestrzeni kilku ostatnich dziesięcioleci znacznie się poprawiła – zwłaszcza na poziomie zachowań zewnętrznych. Chociaż oczywiście zdarzają się sytuacje znacznie gorsze niż te o których Pan pisze, kiedy rodzice całkowicie odrzucają lub celowo i bezwzględnie krzywdzą dzieci. Wtedy nie ma już nawet wytresowanego automatycznego stwora zdolnego do ćwierć-życia, jest tylko zapadająca się czarna dziura dążąca do autodestrukcji.

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s