O dwóch rodzajach baniek

Modnym obecnie tematem rozważań jest kwestia tzw. baniek informacyjnych. Termin wywodzi się pierwotnie z algorytmów cyrkulacji treści w internecie, ale ja odniosę go tu do sposobów funkcjonowania naszego umysłu. Bańki owe to swego rodzaju bąble mentalne, otaczające nasze umysły błoną, analogiczną do błony komórkowej, ale najczęściej minimalnie tylko przepuszczalną. Żyjemy wewnątrz nich i zapewniają nam one dosyć spójny obraz świata, będący podstawą do orientacji i działań w otaczającym świecie. Są także selektorem ludzi, z którymi chcemy rozmawiać. Według mnie należy jednak odróżnić bańki informacyjne od tych, które nazwiemy ideologicznymi. Bańka informacyjna sugeruje swoją nazwą, iż u jej genezy legła jakaś wiedza o rzeczywistości, zwykle metodycznie pozyskiwana wiedza naukowa, podczas gdy do zrodzenia się bańki ideologicznej nie potrzeba nic poza ograniczonym umysłem i niechęcią do pozyskiwania informacji, a żywi się ona postprawdą i fake newsami. W bańce informacyjnej żyje na przykład fizyk, który zajmuje się nauką i z niej czerpie wiedzę o świecie, która także wpływa na jego postępowanie i decyzje poza sferą samej nauki. Przykładem bańki ideologicznej jest natomiast bańka zwolennika koncepcji płaskiej Ziemi, wyrastająca z jego (religijnych?) przekonań i konstruowana z treści zaczerpniętych z filmów na YouTube oraz forów internetowych. Ponadto bańka ideologiczna jest bardziej kusząca, bo serwuje nam spójniejszą wizję rzeczywistości niż informacyjna, która jest potencjalnie otwarta na wiedzę mogącą zmienić jej strukturę. I wreszcie – w bańkach ideologicznych żyje znakomita większość ludzi, bańki informacyjne są rzadkie.

W dyskusjach na temat baniek powtarza się jak mantrę to, że nie wolno się w nich zamykać, gdyż prowadzi to do mentalnego uwiądu i degeneracji kontaktu z rzeczywistością. To jak najbardziej słuszny postulat. Ale, jak zauważyłem, bańka bańce nierówna. Wspomniany fizyk może zyskać dużo otwierając się na emanacje płynące z baniek jego kolegów albo z baniek wywodzących się innych dziedzin wiedzy, również tej humanistycznej, jak filozofia. Natomiast dyskusja z płaskoziemcem będzie dla niego nużąca i bezproduktywna – dla płaskoziemca zresztą podobnie. Bańki informacyjne i bańki ideologiczne mają swe źródło w odmiennych rodzajach dyskursów o rzeczywistości i są fundamentalnie niekompatybilne. Richard Dawkins od lat namiętnie dyskutuje z osobami reprezentującymi rozmaite ideologie religijne i nic z tego nie wynika, poza zaspokojeniem samczej chęci rywalizacji oby stron.

Można podać mniej skrajny przykład relacji pomiędzy bańkami. Socjolog badający rzeczywistość społeczną zyskuje pewną porcję wiedzy na temat społeczeństwa. Bada opinie ludzi, czyli ich indywidualne bańki ideologiczne, a następnie tworzy z tego szerszy obraz rzeczywistości społecznej, będący surowcem jego bańki informacyjnej. Polityk natomiast idzie w kierunku odwrotnym – wychodząc od zawartości swojej bańki ideologicznej stara się tworzyć rzeczywistość społeczną tak, by odpowiadała ona jego wizji, poprzez propagandę pompując bańki ideologiczne członków społeczeństwa. Teoretycznie socjolog i polityk mogli by sporo skorzystać na wzajemnej wymianie pomiędzy swoimi bańkami, lecz, jak mawiał Spinoza, jest to i trudne i rzadkie. Szczególnie od polityka strony…

Jaka nasuwa się konkluzja? Budujmy własne bańki, ale raczej te informacyjne, a nie ideologiczne. Czyńmy to namiętnie poszukując wiedzy o świecie, głównie przez rozmowy z mądrymi ludźmi, ale też poprzez czytanie książek, a nie tylko acherontowych otchłani internetu. A przede wszystkim utrzymujmy nieustannie samoświadomość tego, że każdy żyje we własnej bańce. Jeśli ona ciekawą jest, stuknijmy się naszymi bańkami, a jeśli nie – to nie.

Reklamy

3 komentarze do “O dwóch rodzajach baniek

  1. Robert

    Niestety bańki ideologiczne mają moc gwałtownego łączenia się w grupy, dają łatwe poczucie siły bycia w jednomyślnej wspólnocie zgodnie z zasadą, że racja jest po stronie większości (a ludzki umysł obsesyjnie chce mieć rację, racja to poczucie sensu) – daje to coprawda niewyrafinowany ale jednak stan pewności siebie który uspokaja i korzystnie wpływa na zdrowie fizyczne. Bańkowcy informacyjni są raczej skazani na przykry stan izolacji społecznej, wewnętrznej niepewności, mozolnych poszukiwań oraz wysiłków ciągłej samo-aktualizacji w wyniku kolejnych syntez zbieranych informacji. Niektórzy jednak nie mają wyjścia….mimo że końca nie widać.

    Tak lekko napisał Pan żeby poszukiwać wiedzy o świecie poprzez rozmowy z mądrymi ludźmi i umieścił Pan to w jednej linijce z zachętą do czytania książek oddzielając obie kwestie tylko przecinkiem. Wydaje mi się, że o ile czytanie książek i ich dobór jest sprawą w miarę łatwą i od nas zależącą to możliwość bezpośredniego obcowania z naprawdę mądrym człowiekiem dla większości szarych obywateli graniczy z cudem.

    Polubienie

    Odpowiedz
  2. Robert

    Aż trzech!!! To niesamowite. Przeszył mnie bolesny dreszczyk zazdrości. Wobec tego ma Pan spory dług do spłacenia wobec całej reszty nieobdarzonej tą łaską. Na szczęście bardzo rzetelnie go Pan spłaca.

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s