O pośpiechu

Przypowieść o dobrym Samarytaninie (Łk 10, 30 – 37) tak naprawdę nie mówi o współczuciu dla bliźniego, ani o tym kim jest bliźni – mówi o pośpiechu. Lewita i kapłan, którzy nie pomogli pobitemu człowiekowi, śpieszyli się. Śpieszyli do świątyni, nie mieli czasu aby pomóc bliźniemu. Gdyby okazało się dodatkowo, że leżący na poboczu drogi do Jerycha człowiek jest martwy, to jego dotknięcie groziło im nieczystością rytualną na siedem dni i dodatkowym opóźnieniem ich gotowości do podjęcia obowiązków religijnych. Dobry Samarytanin się nie śpieszył, mimo że był w podróży.

Po prawie dwóch tysiącach lat dwaj psychologowie społeczni w Stanach Zjednoczonych przeprowadzili eksperyment. Poprosili oni studentów seminarium duchownego o przygotowanie kazania na podstawie przypowieści o dobrym Samarytaninie. Następnie prosili ich, by jak najszybciej udali się do sąsiedniego budynku, gdzie mieli wygłosić je przez radio. Po drodze seminarzyści mijali leżącego człowieka, który wymagał pomocy. Tylko około 10% śpieszących się zatrzymywało się i pomagało. Reszta pędziła, zapewne gorączkowo powtarzając w pamięci słowa Jezusa, co dodaje smaczku temu eksperymentowi.

Aldous Huxley napisał kiedyś:„Ludzie współcześni zdołali dodać do tradycyjnej listy siedmiu grzechów głównych tylko jeden: Pośpiech”. Jednak okazuje się, że grzech ten praktykowano już dawno temu, wszędzie tam, gdzie jakieś zbiorowe obowiązki, powinności, rytuały, wymagały od jednostki poświęcenia własnego spokoju na rzecz sprawnego funkcjonowania społeczności. Pośpiech jest więc nieodzownym składnikiem życia w społeczeństwie. Współcześnie doprowadziliśmy jedynie ową „kulturę pośpiechu” do jej maksymalnych granic, w imię coraz sprawniejszego działania wielomiliardowej maszyny ludzkości. Wszystko mamy zrobić „na wczoraj”, goni nas „deadline” (co za uroczy termin), nie możemy się nigdzie spóźnić, bo wszystko odmierza zegar. Pośpiech zabija najpierw duszę, potem ciało. Pędzimy jak oszalałe z przerażenia zwierzęta, chyba po to jedynie, by szybciej umrzeć.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s