O glajchszaltowaniu dusz

Pewien czas temu uczestniczyłem w dyskusji na temat religii w gronie różnych osób. Jak to zwykle bywa, nic z niej nie wynikło, gdyż każdy miał swoje pojęcie o religii. Jeden myślał o szamanizmie, inny o mszy w pobliskim kościele, a trzeci o jakimś swoim osobistym wierzeniu. Wszyscy używali tej samej nazwy mając coś całkiem innego na myśli. Szerokie spektrum pojęcia religii rozciąga się bowiem od indywidualnego doświadczenia aż po instytucjonalne struktury zbiorowe. Szczególnie ten drugi biegun religii ujawnia czasem nader nieciekawe oblicze. Niedawno przeczytałem historię pewnej młodej dziewczyny, która od szóstej klasy uczestniczyła w zebraniach grup oazowych. Działy tam się różne rzeczy, czasem dobre, czasem niepokojące. Było poczucie wspólnoty i bliskości. Były też emocjonalne kryzysy i traumy. Te oklejano natychmiast etykietką działania złych sił, czy po prostu diabła. Cóż, takie jest wyjściowo chrześcijaństwo (pisałem o nim też tu), silnie dualistyczne, polaryzujące wszystko i stawiające skrajne wymagania moralne – tu jest dobro, tam jest zło; bądź dobry, zwalczaj zło. Tylko biel i czerń. Są to ogromne wymagania moralne, do których moim zdaniem, nie dorastają ani dzieci, ani tym bardziej indoktrynujący je dorośli. To, co owi doktrynerzy wyznają to nie chrześcijaństwo, ale chrześcijanizm, formacja ideologiczna pojawiająca się wtedy, gdy chrześcijaństwo zostanie przefiltrowane przez prymitywne, płaskie umysły (końcówka „-izm” jest typowa dla wszelkich rodzących się w takich umysłach ideologii, by tylko wspomnieć ateizm, neoliberalizm, konsumpcjonizm itp.) Umysły takie skupiają całą swoją aktywność na indoktrynowaniu innych, szczególnie dzieci. A odnośnie religijnego wychowania dzieci trudno mi nie zgodzić się z Arturem Schopenhauerem, który pisze: „Jeśli świat naprawdę stanie się gotowy, by dzieciom przed ukończeniem piętnastego roku życia nie udzielać lekcji religii, wtedy będzie można się czegoś po nim spodziewać” (Adversaria). Niestety, wola mocy dominuje w chrześcijanizmie i nie ma dlań nic ważniejszego jak zglajchszaltowanie młodych umysłów już u ich urodzin.

Kościół jest dobrym środowiskiem dla osobowości konformistycznych, lecz biada tym, którzy by chcieli być indywidualistami. Podaje on jedno rozwiązanie na wszystkie problemy, ale to, co dla jednego człowieka jest lekarstwem, zbawieniem dla jego duszy, dla innego jest najgorszą trucizną, jego duszy glajchszaltowaniem. Jeśli jeszcze ten inny w dodatku jest wrażliwym, młodym człowiekiem, może doświadczyć traumy na całe życie. To bezpośredni skutek całkowicie apsychologicznego podejścia chrześcjianizmu do człowieka. Doktryna kościelna wywodzi się z epoki prepsychologicznej i jest obecnie całkowitym anachronizmem. Jej przedstawiciele to ludzie, którzy wprawdzie mają ciało człowieka XXI wieku, ale ich mentalność przynależy do wieku XIII, albo do czasów kontrreformacji. Ich myślenie ma totalitarną w istocie rzeczy strukturę, o której tak trafnie napisał Majakowski, jakże dobrze znający inną totalitarną strukturę: „Jednostka – zerem, jednostka – bzdurą”. Człowiek może w obrębie tej struktury egzystować tylko wtedy, gdy całkowicie się w nią wtopi. W przeciwnym razie grozi mu poważne niebezpieczeństwo. Łono Mater Ecclesia daje bowiem poczucie bezpieczeństwa i wspólnoty, ale tylko wtedy, gdy jesteśmy owieczkami podążającymi posłusznie za pasterzem. Jednak dla nietypowych, dla czujących i myślących inaczej, łono to odsłania ciemną stronę swego archetypowego oblicza – staje się pożerającą, straszliwą matką. Przykładów nie muszę przytaczać. Podam tylko opis tytułowego słowa. Glajchszaltowanie wywodzi się z niemieckiego czasownika gleichschalten („ujednolicać, zrównywać na siłę, zwłaszcza likwidować różnice w sposobie myślenia i działania ludzi”, od gleich „równy, taki sam” i schalten „rządzić”).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s