O klimacie i starości

Nie jestem stary, mam dopiero pięćdziesiąt pięć lat, ale zdaję sobie sprawę, że z punktu widzenia dwudziestolatka – a tym bardziej dwudziestolatki – jestem stary. W normalnej sytuacji taka myśl wpędziła by mnie w lekką depresję. Ale sytuacja nie jest normalna. Znając perspektywy ludzkości, a raczej ich brak, cieszę się ze swych lat i nie zazdroszczę młodym ich młodości. Gdy będą w moim wieku świat nie będzie dobrym miejscem do życia. Wszystko wskazuje na to, że optymistyczne prognozy IPCC, dotyczące tego że mamy jedenaście lat by zapobiec katastrofie klimatycznej (eh, a rok temu było dwanaście) się nie sprawdzą. A to z bardzo prostego powodu – ludzkość in toto nic nie robi, wydaje się, że ma przyszłe pokolenia w bardzo głębokim poważaniu. Ludzie mnożą się niczym przysłowiowe króliki, konsumują jak szaleni, jakby jutra miało nie być. No właśnie – nie będzie.

Niektórzy martwią się o rosnące obecnie pokolenie, ale ono samo już zaczyna martwić się o siebie. Uosabia je Greta Thunberg. Oto jej słowa: „Chcę, żebyście wpadli w panikę. Chcę, żebyście czuli strach, który ja czuję każdego dnia. A wreszcie chcę, żebyście zaczęli działać. Chcę, żebyście zachowywali się tak, jakby nasz dom płonął. Ponieważ tak właśnie jest”. Nie zazdroszczę jej tej samoświadomości. Nie wiem jak się czuje dwudziestolatek czytający najnowsze prognozy, że cywilizacja się skończy po 2050 roku. Będzie wtedy w moim wieku, co dla niego jest raczej niewyobrażalne. Wiem tylko, że kwestia kryzysu klimatycznego staje się problemem pokoleniowym. Obecne pokolenie jest absolutnie impotentne, niezdolne zrobić nic, aby zachować zdolność do życia przyszłych pokoleń. Proponuje się wszelkiego rodzaju wyjścia z tej tragicznej sytuacji, niestety wszystkie oparte na zachowaniu cywilizacyjnego status quo, czyli nieustannej konsumpcji energii (mój ulubiony absurd to geoinżynieria). A tymczasem zapomina się o najbardziej oczywistym wyjściu – przestać żreć!

Zazdroszczę młodym tylko jednego – będą mogli zweryfikować moje pesymistyczne przewidywania. Już teraz z radością zauważam jaskółki przyszłego kryzysu, a jak czas pozwoli to może zobaczę jego bardziej rozwinięte formy. Zazdroszczę młodym tego, że będą żyli w świecie nawiedzanym przez coraz większe katastrofy klimatyczne, przez miliony uchodźców, wojny i strach, w cudnym świecie rodem z filmów postapo. Słowem, staną się naocznymi świadkami the end of civilisation as we know it. Doświadczą zatem podstawowej satysfakcji poznawczej każdego badacza – której ja raczej będę pozbawiony – polegającej na zobaczeniu, że jego model się sprawdził. Wiem, to czarny humor, ale czy w tej nienormalnej sytuacji coś innego nam pozostaje? Tylko terapia szokowa może coś zmienić.

5 komentarzy do “O klimacie i starości

  1. GieNut

    Ci świadomi i wrażliwi, którzy się samoograniczają w konsumpcji dóbr, mobilności, śladzie co2, będą obserwować, jak inni zwiększają swoje rozpasanie konsumpcyjne. I nie zwalajciena stare pokolenia, bo ślad węglowy staruszki żyjącej na wsi jest o dwa rzędy wielkości niższy od śladu jaki zostawia dziecko i młodzież chołubione w usytuowanej rodzinie.
    Dalej, Autor zdaje się ignorować fakt, że zanim na świecie dojdzie do pełnej katastrofy ekologicznej zagrażającej Ziemi, ludzie prawdopodobnie doprowadzą do konfliktów i wojen na niespotykaną skalę, zamiast wspólnie i pokojowo rozwiązywać problemy.

    Polubienie

    Odpowiedz
  2. J23

    Jestem 3 lata starszy i mogę dodać tyle , że mocno żałuję iż nie zobaczę tych mocno rozdziawionych jap i maślanych oczu tych którzy teraz tak usilnie wszystkiemu zaprzeczają, roztaczają wizje świetlanej przyszłości , napasionych miliarderów jak będą starali się załapać do rakiety na Marsa (sic !). Będzie to widok wart każdych pieniędzy :-).
    Z całą resztą się zgadzam, pozdrawiam Pana bardzo serdecznie.

    Polubienie

    Odpowiedz
  3. Piotr Tyszko-Chmielowiec

    Trafnie wyraziłeś i moje myśli. Mnie pociesza – i niepokoi zarazem – konsekwencja mojej wiary w reinkarnację, co czyni moją sytuację bardziej złożoną. Chociaż i tak zapewne zacznę od początku w nowym życiu, bez pamięci obecnego, więc może nie ma to znaczenia.

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s