O teście na rozumność

Kilka dni temu prowadziłem spotkanie filozoficznego klubu dyskusyjnego w Tarnowskich Górach. Tematem spotkania było globalne ocieplenie – cóż, jakie czasy, takie tematy. Ponieważ formuła klubu jest otwarta, spodziewałem się, że mogą przyjść nowe osoby i nastawiłem się na ewentualną dyskusję z tymi, którzy negują globalne ocieplenie, a tym bardziej jego antropogeniczne pochodzenie. Rozpocząłem spotkanie od przedstawienia pewnych podstawowych wiadomości i zaprezentowania swego stanowiska. Każdy czytelnik tego bloga wie, że jest ono nader pesymistyczne. Ku memu zdziwieniu z grona kilkunastu osób uczestniczących w spotkaniu nie podniosły się żadne głosy protestu. W dyskusji dominowały dwie kwestie. Pierwsza to: „Co możemy zrobić?”, a druga, już na zakończenie: „Czy może pan powiedzieć coś optymistycznego?” Trudne było zwłaszcza to drugie pytanie.

Co możemy zrobić? Możemy podnieść wykładniczo poziom świadomość zagrożeń powodowanych przez kryzys klimatyczny. Wykładniczo bowiem rosną wszelkie wskaźniki zabójczego dla Ziemi wzrostu gospodarczego i eksploatacji zasobów. Linie na wykresach pną się do góry, zbliżając się asymptotycznie do nieuchronnego kresu. Jednak zarazem wzrasta świadomość coraz większej ilości ludzi. I to możemy zrobić – budzić świadomość, nie tylko przez podawanie informacji, ale przede wszystkim przez wzbudzanie emocji. Albowiem żadna zmiana świadomości nie jest możliwa bez wpływu emocji. A za emocjami idzie działanie.

Co do optymizmu to zacytowałem Havla: „Nadzieją nie jest przekonanie, że coś się dobrze skończy, tylko pewność, że coś jest warte zachodu bez względu na ostateczny wynik.” Tak, życie całej przyrody, ludzi, nasze i naszych bliskich jest warte zachodu. Ludzkość ma wpływ na to, czy będzie ono zachowane, czy też zniknie w swej obecnej postaci. Teraz ten wpływ jest ekstremalnie negatywny. Czy to się zmieni? Czy krzywa wykładnicza wzrostu świadomości prześcignie krzywą wzrostu eksploatacji planety i konsumpcji? Przekonamy się w ciągu najbliższej dekady. Tylko na tyle optymizmu było mnie stać.

Na koniec refleksja, którą nie podzieliłem się z mymi rozmówcami, by ich nie zasmucać. Słowa Havla nie wyrażają bowiem nic innego, jak tylko główną zasadę ewolucji – każdy gatunek stara się przetrwać w obliczu zmieniających się warunków środowiska. Jeśli nie przystosuje się do zmian, ginie. Ludzie wyróżniają się jednak spośród całej ziemskiej fauny tym, że to oni sami obecnie powodują zmiany grożące zagładą ich gatunku. Nie jesteśmy homo sapiens, możemy dopiero stać się homo sapiens. Nastąpi to wtedy, gdy zdamy test, jakim jest walka z kryzysem klimatycznym. Jest to walka ludzkości samej z sobą, a zatem zwycięstwo w niej byłoby zwycięstwem najwyższym. Jednak obecne rokowania są marne, wszystko wskazuje na to, że test oblejemy.

Reklamy

2 komentarze do “O teście na rozumność

  1. elczesiek

    B. cirkawy tekst. Stety-niestety bardzo też spójny z moimi własnymi przekonaniami i obserwacjami. Ale do meritum: czy mógłbym prosić o źródło cytatu Havla? Mądre słowa ale nie odważę się ich użyć nie znając kontekstu w jakich one zostały wypowiedziane. Niestety nie udało mi się tych słów nigdzie znaleźć w j.polskim a czeskiego nie znam. GrzesiekW.

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s